podróże

  • 10 dziwnych i szalonych faktów o Islandii

    header

    Islandia to kraj ludzi pozytywnie zakręconych – pewnie 1000 lat mieszkania na odizolowanej od świata, smaganej wiatrem skale może mieć taki wpływ na człowieka. Jeśli macie ochotę poczytać o islandzkich dziwactwach, to nie obrzydzajmy sobie lektury i pomińmy milczeniem fakt, że lokalnym przysmakiem jest sfermentowany rekin, barania głowa i wielorybi tłuszcz w kwasie mlekowym.

  • 5 doskonałych powodów, żeby jechać z dzieciakami na Łotwę

    header lotwa przyroda

    Koła samochodu kręcą się, kręcą się, kręcą się - a samochód mknie. Na Łotwę mknie. Dziś przed wami dalsza część naszego roadtripu po republikach bałtyckich. A im dalej, tym lepiej. Łotwa pachnie morzem, lasem i szyszkami. Pokazała nam kurorty pełne błyszczących złotem rosyjskich turystów i odludne plaże, gdzie stada mew spacerują wieczorami wśród wyrzuconych przez morze konarów. A także kilka fajnych zamków i kandyzowany rabarbar, który do dziś śni się Matce po nocach jako ósmy cud świata.

  • 8 dziwnych i ciekawych faktów o Malcie

    header dziwna malta

    Powiedzmy sobie szczerze, bardzo trudno jest znaleźć aż osiem ciekawostek dotyczących Malty. Na liście najnudniejszych krajów świata ta niewielka wyspa plasuje się dość wysoko. Jest jednak parę rzeczy, o których na pewno nie wiedzieliście. Zaraz poczytacie o cesarskich cięciach dla rekinów, o sokołach maltańskich i o tym, dlaczego fajnie jest postrzelać odciętymi głowami przeciwników z katapulty. 

  • A nie boi się Pani tak sama?

    headerturcja

    Za każdym razem. Za każdym cholernym razem, gdy w luźnej rozmowie z jakąkolwiek losowo spotkaną osobą wspominam, że wybieram się z bachorami w podróż, słyszę to sakramenckie pytanie, doprowadzające mnie do stanu, w którym doktor Banner zwykle robi się już bardzo zielony. „A nie boi się Pani, tak sama?!”

  • Ahoj, tam, na morzu!

    header morskie opowiesci

    Szumi w muszelkach poupychanych gdzieś w szufladach, w oszlifowanych szkiełkach, w szarych gładkich kamykach. Kusi zapachem smażonej flądry, nęci smakiem gofrów z bitą śmietaną, woła głosem tego pana, co to niestrudzenie maszeruje tam i z powrotem, taszcząc wory gorącej kukurydzy i orzeszków w karmelu. Wzywa krzykiem mew, zupełnie już rozbestwionych o zachodzie słońca. Morze.

  • Always a good idea - Londyn z dziećmi

    londyn z dziećmi

    Jedźcie do Londynu z dziećmi. Serio, jedźcie. Zupełnie inne jest miasto z dziecięcej perspektywy, inne ścieżki wydeptujemy i na inne rzeczy patrzymy z podziwem. 

  • Atlas miast i Atlas przygód zwierząt - wielkie, wspaniałe, wciągające!

    header atlasy

    Czy może być coś bardziej ekscytującego, niż pojechać w miejsce, gdzie nigdy się nie było? Chociażby palcem po papierze. No to jedziemy, bo niedawno przybyła do nas wielka paka z atlasami. Na końcu mamy też konkurs, więc jeśli macie chrapkę na Atlas miast lub Atlas przygód zwierząt, to do dzieła!

  • Bieszczady u progu jesieni

    header bieszczady

    Bieszczady – wiadomo – każdy ma własne, dla każdego są czymś innym. No więc nastał czas, żeby i bachory spuścić tam ze smyczy, żeby rykami przepłoszyć wszelką zwierzynę w promieniu trzech kilometrów, żeby zerwać wszystkie kwiaty, wspiąć się na każdy pieniek i wpaść do każdej koleiny z błotem. Pojechaliśmy z nimi pierwszy raz, ale wiemy już, że pojedziemy znowu i znowu. Chyba że zdemolujemy te Bieszczady całkiem i więcej już nas nie wpuszczą.

  • Czym się kierować wybierając miejsce rodzinnych wakacji?

    headeritaka

    Wakacje. Trudny czas spędzający sen z powiek każdego rodzica. Czas bez przedszkola, bez babci, bez ulubionego placu zabaw, bez tych zabawek, co się je rzuca na żer rozszalałej zgrai, by kupić sobie pięć minutek na kawę. Czas, w którym człowiek z jednej strony by sobie odpoczął (ha! dobre sobie!), z drugiej jednak, kurde, chętnie by coś nowego ciekawego zobaczył. No więc jak to zrobić? 

  • Dania z dziećmi: trochę Wikingów, trochę designu

    header dania3

    Na początku duńskiej wyprawy ostrzegała Matka lojalnie resztę rodziny, że w programie będzie dużo, ale to naprawdę dużo Wikingów. No i było. Ale były też potężne mosty, frytki z rozmarynem i awangardowe duńskie krzesła. Przed wami druga część relacji z wyprawy do Danii z dziećmi.

     

  • Dania z dziećmi: w krainie klocków i śledzia

    headerjutlandia

    Przed tegorocznymi wakacjami nie miała Matka pojęcia, jak cholernie dobrym wyborem okaże się wyprawa do Danii. Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiemy, że Hamlet, książę duński, że wikingowie i Andersen i LEGO, ale poza tym nasza wiedza o tym fantastycznym kraju była raczej skromna.

  • Dinozatorland

    header dino1

    Polska dinozaurem stoi jak długa i szeroka, od morza po samiuśkie Tatry wyrastają nam dinoparki. No więc, aby nie wyjść na ignorantów w kwestiach jurajskich, upchaliśmy potwory do auta. I tak oto pierwszego maja, gdy naród cały wali oglądać misia na Krupówkach, wbiliśmy się tym autem z potworami, plecaczkami, kanapeczkami, soczkami, kocykami i cholera wie czym na Zakopiankę. Powinniśmy wyginąć jak te dinozaury, tyle że za głupotę.

  • Do plecaka na ferie: gry, zagadki, łamigłówki

    header guess who

    Za pasem ferie, za oknem -22°C, za górami, za lasami stok narciarski. No i imaginujcie sobie taką sytuację - wraca człowiek stary, zmęczony życiem, po całym dniu nart, najchętniej walnąłby sobie grzane winko, ciepły prysznic i zaszyłby się pod kołdrą z książką lub serialem. Ale tak pięknie już było i to se ne vrati. Przynajmniej nie w tym dziesięcioleciu. Teraz potrzebne są człowiekowi inne rozrywki - gry, zadania jakieś, łamigłówki - i to najlepiej w podróżnym rozmiarze.

  • Estonia z dziećmi - bagniska, wiatraki i przysmaki

    header estonia2

    Kraj,w którym mają zawody w huśtaniu i w noszeniu żon. Mają też narodowy epos o gigancie, który gadał z jeżami. A poza tym jeziora, bagra, plaże, lasy. A w tych lasach jeże. A wiadomo, że u nas rodzina jeżolubna. Jedźcie do Estonii, ludziska. Fajna jest.

  • Everything is awesome! Wyprawa do Legolandu – co, gdzie i za ile?

    headerlegoland

    Jak zorganizować pobyt w Legolandzie? Co, gdzie, za ile? Ponieważ często pytacie o konkrety naszych podróży, dziś będzie wszystko o wielkiej wyprawie do Legolandu: najpierw garść wrażeń, potem zaś porady, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o królestwie plastikowych klocków.

  • Gejzer jaki jest, każdy widzi - Islandia z dziećmi

    headerislandia3

    Potwory dawały nieźle czadu. Pierwszy wybuch gejzeru spowodował wprawdzie atak paniki – cóż z tego, że Matka co 5 sekund powtarzała „Uwaga, wybuchnie". Kolejne dziesięć wybuchów wywołało dzikie radosne piski i okrzyki. A potem znudziło się i bachory odkryły, że woda w okolicznych strumykach jest przyjemnie gorąca. No i się zaczęło. Brodzenie, chlapanie, skoki, dłubanie za kamieniami, wylewanie wody z butów.

  • Gry karciane na drogę - w podróży czas się nie dłuży!

    header karty podrozne

    Wyjazd, ferie, wakacje. Straszny czas. Człowiek siwieje na samą myśl. A dodatkowa perspektywa spędzenia paru dobrych godzin w samochodzie sprawia, że siwieje, szaleje i z większą przyjemnością wbijałby sobie rozżarzone igły pod paznokcie. Na szczęście są gry! Ach, jak dobrze...

  • Herbatka u Vlada - Transylwania z dziećmi

    headerviscri

    Ale… czemu do Rumunii? – brwi większości rozmówców jechały zazwyczaj centymetr w górę, gdy Matka informowała ich, że zabiera bachory na wakacje do Transylwanii. A nie wolisz gdzieś nad morze? Na plażę do Grecji? W góry, nasze piękne, polskie? W głowie otwiera się zaraz ten worek stereotypów. Faceci z czarnymi wąsami, żebrzące dzieci, dziurawe drogi, niedźwiedzie biegające po ulicach i – łolaboga – Cyganie!

  • Irlandia z dziećmi - co zwiedzać?

    header irlandia3

    Dziś słów parę o tym, co obejrzeliśmy, co nadaje się dla nieletnich i generalnie co polecamy w Irlandii (a właściwie obu Irlandiach). Jeśli jeszcze nie widzieliście naszych poprzednich irlandzkich wpisów, to tutaj możecie poczytać o dramatycznym początku naszej wyprawy (hasztag nieogary), zaś tu znajdziecie garść informacji o tym, jak wszystko zorganizowaliśmy i ile nas to kosztowało. No to w drogę!

  • Irlandia z dziećmi - jak to zrobiliśmy i ile nas kosztowało?

    header irlandia2

    Nieco ponad 1400 km. Tyle usłużnie podaje nasza nawigacja - tyle zrobiliśmy po irlandzkich drogach i bezdrożach. Dziś kolejna porcja fot i garść informacji dla ciekawych, takie tam podróżnicze duperele, ile to kosztowało, gdzie spaliśmy, co polecamy dla ułatwienia sobie życia... Ogólnie to polecamy podrzucić Babci i byczyć się z ulubionym serialem i wińskiem, ale jak już musicie jechać...

  • Irlandia z dziećmi - kalosze poproszę!

    header irlandia

    Kalosze, kalosze, kalosze weźcie koniecznie. Z każdej strony bombardowały nas rady, a właściwie to jedna rada. Te kalosze nieszczęsne. Na liście rzeczy do spakowania pierwsze. Oczywiście "lista" to w naszym przypadku bardzo eufemistyczne określenie świcha, na którym Matka na dwie godziny przed wyjazdem naskrobała, że koniecznie trzeba spakować aparat, bo inaczej ktoś umrze w męczarniach. Jak zapewne wiecie, potomstwa mamy dwoje. No więc plan spakowania kaloszy udało się zrealizować w 50%...

  • Izrael z dzieckiem: na Zachodnim Brzegu

    header westBank

    Za oknem niekończące się, monotonie falujące wzgórza Pustyni Judzkiej i niebo w dramatycznym stalowym kolorze. Kiedy robimy postój, Kluska zaczyna kwiczeć radośnie i porykiwać "pustynia! pustynia!", po czym rzuca się pędem przed siebie z takim entuzjazmem, jakby zobaczyła wrota do Disneylandu. Przez chwilę się Matka zastanawia, czy nie pozwolić jej tak biec w cholerę, w końcu przecież jej się znudzi - nic nie ma na tej pustyni, co nie?

  • Izrael z dzieckiem: Szalom Jerozolimo!

    heaser jerozolima

    - Szalooom! - wykrzykuje Kluska radośnie, wkraczając rano tanecznym krokiem do piekarni przy skwerze Syjonu w centrum Jerozolimy. - Szalooom! - rozpromienia się młody kasjer-okularnik w fartuchu i stojąca przed nami w kolejce drobna dziewczyna w mundurze, z przewieszoną przez ramię długą bronią z podwieszonym granatnikiem i wystającym z kieszeni spodni Iphonem. A potem przechodzimy do kontemplacji dostępnych rogalików i drożdżówek.

  • Izrael z dzieckiem: włóczęga po Tel Avivie

    header telAviv

    Długie piaszczyste plaże i przybrzeżne promenady, zakurzone, wypełnione sklepikami uliczki starego miasta, ruchliwe targowiska pełne smaków i kolorów, równe białe linie bauhausowych kamienic, w końcu kamień i stal nowoczesnego centrum. Tel Aviv ma wiele twarzy i idealnie nadaje się na włóczęgę - zwłaszcza jeśli co najmniej jedna para stóp jest mała.

  • Jak się spakować na wakacje z dzieckiem

    headerwakacje

    A po co w ogóle podróżować z dzieckiem? Przecież potwór i tak nic z tego nie zapamięta, nic nie pozwiedza, będzie tylko łaził za tobą i mendził, że kupa, że siku, że głodny, że piciu, że nogi bolą. A poza tym lepiej mu będzie w domciu, z babunią czy ciocią. Po co go ciągnąć w świat, jeszcze się naogląda jakichś głupot, jakichś ludzi o innych kolorach skóry, jakichś języków dziwacznych się nasłucha, jakiegoś dziwnego jedzenia się naje.